Flirt i zabawa prowadzące do celu
Dokładniej chodzi o to, że będąc na randce cały czas flirtujecie, czy tego chcecie, czy nie. Gdy na siebie patrzycie - uśmiechacie się. Gdy jest okazja, staracie się o kontakt cielesny, a w rozmowie wtrącacie miłe uwagi. Wszystko to powoduje, że stajecie się sobie bliżsi, chcecie tego Wy i chcą tego Wasze ciała.
Największą
jednak frajdę sprawia wspólne dążenie do celu. Czy to przez zabawę, rywalizację
np. z inną parą, czy własna realizacja jakiegoś zadania, które sobie ustawiliście
za punkt do dążenia. Wyobraźcie sobie sytuację, iż jesteście z kimś np. na
kręgielni, bardzo zaangażowani w gre i rywalizacje ze znajomymi. Para przeciwko
parze. Idziecie punkt w punkt, ale nagle szala zaczyna przeważać na waszą
Stronę. Czujecie wzbierającą radość, a niedługa wygrana wzbudza w Was prawdziwy
wybuch euforii - tak, to było Wasze pierwsze zrealizowane wspólnie zadanie.
Czujecie się znakomicie i nawet nie przedzkadza Wam, że znajomi czują się
zupełnie inaczej niż Wy.
Później będziecie mieli co wspominać, a głodni sukcesu i odczuwania jakie towarzyszą przy takich okazjach z pewnością będziecie chcieli brać udział w różnego typu rzeczach, tylko po to by lepiej się ze sobą zżywać. Jak to się ma do tego flirt? Otóż całe to otoczenie i rzeczy które robiliście to też flirt. Tyle, że byliście w nim aktywni bardziej niż podczas przesiadywania przy lampce wina w jakiejś restauracji. Kokietowanie można przenosić na wiele płaszyzn, a dużo z nich odbywa się nawet bez naszej świadomej wiedzy.
